Spread the love

Najważniejszy wniosek (najważniejszy moim -być może- nie do końca obiektywnym zdaniem), który pojawia się w objawieniach fatimskich i jednocześnie w objawieniach danych św. Faustynie, można się domyślić, że tym wnioskiem jest płynąca z nieba zachęta do modlitwy (i innych wysiłków), ale ta modlitwa powinna mieć konkretną intencję: nawrócenie grzeszników.

Wstęp i objawienie w Fatimie z 19.08.1917 r.

Grzech ciężki (śmiertelny) jest całkowitym zerwaniem z Bogiem i pozbawia tego, który grzeszy Bożej łaski. Jednocześnie każdy grzech nawet powszedni w pewnym sensie zasmuca Boga. W Liście do Hebrajczyków czytamy: „Krzyżują bowiem w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko.” (Hbr 6,6). Pius XI w Encyklice Miserentissimus Redemptor użył tego zdania na dowód, że każdy grzech (w pewnym sensie) rani Boga. Wśród grzechów największym i najważniejszym jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu: niechęć do nawrócenia posunięta aż do ostatecznego odrzucenia Boga.1 To odrzucenie Boga, jeśli do niego dojdzie kończy się wiecznym potępieniem. Jednakże dopóki człowiek żyje ma szansę na nawrócenie, wśród ludzi którzy się nawrócili było wielu takich których o to nie podejrzewalibyśmy. Bóg nie rezygnuje z prób ocalenia nawet największych grzeszników, pisał o tym kardynał Wyszyński: „Miarą dla miłosierdzia Bożego jest nie tyle świętość i chwała jego przyjaciół, ile zbawienie największych łotrów. Dopiero widok zbawionych zbrodniarzy, których cały świat znienawidził, a których Bóg jeszcze uratował, otworzy nam oczy na potęgę miłosierdzia Bożego. Ale to może stać się dopiero w życiu przyszłym, gdyż obecnie nie jesteśmy zdolni tego pojąć. Musimy naprzód sami dobrze poznać nędzę własną na sądzie ostatecznym, by zrozumieć, dlaczego Bóg nie rezygnuje z łotrów”.2 Z objawień fatimskich wynika, że mimo to wielu ludzi będzie potępionych – również dlatego, że zabrakło tych, którzy modliliby się i ponosili ofiary w intencji ich nawrócenia. Matka Boża w Fatimie 19 sierpnia 1917 roku mówiła: „Módlcie się, módlcie się wiele i czyńcie ofiary za grzeszników, ponieważ wiele dusz idzie do piekła, bo nie mają nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił”.

Św. Faustyna, jej modlitwy

Wielką miłością obdarzyła grzeszników św. Faustyna Kowalska. Oto jeden z przykładów, fragment jej Dzienniczka, z dnia 08.01.1937: „Po Komunii św. spojrzałam się z ufnością na Pana i powiedziałam Mu: Jezu, tak bardzo pragnę Ci coś powiedzieć – i spojrzał się Pan z miłością na mnie i rzekł: A co pragniesz mi powiedzieć? – Jezu, proszę Cię przez niepojętą moc miłosierdzia Twego, aby wszystkie dusze, które dziś skonają, uszły ognia piekielnego, chociażby były największymi grzesznikami; dziś piątek, pamiątka Twego gorzkiego konania na krzyżu, ponieważ niepojęte jest miłosierdzie Twoje, więc aniołowie nie zdziwią się temu. – I przytulił mnie Jezus do Serca swego i rzekł: Córko umiłowana, dobrześ poznała głębię miłosierdzia mojego. Uczynię jako prosisz, ale łącz się ustawicznie z konającym sercem moim i czyń zadość sprawiedliwości mojej. Wiedz, że o wielką rzecz mnie prosiłaś, ale widzę, że podyktowała ci to czysta miłość ku mnie, dlatego czynię zadość żądaniom twoim.” (Dz. 873). Jest to przepiękna historia, dzięki modlitwom jednej świętej siostry zakonnej wszyscy umierający tego dnia ocalili swoje zbawienie (prawdopodobnie w wielu przypadkach konieczna jednak była pokuta w czyśćcu).

Kontynuacja misji św. Faustyny i śmierć generała

Misję św. Faustyny kontynuują siostry ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które zachęcają do odmówienia koronki do Bożego Miłosierdzia za konkretnych umierających. Dzięki ich działalności w dniu śmierci Wojciecha Jaruzelskiego Anita L., poznanianka, która w 2012 roku zadeklarowała, że będzie się modlić koronką do Bożego Miłosierdzia za konających otrzymała SMS-a z imieniem i nazwiskiem generała. Swoje zobowiązanie wypełniła i odmówiła za niego koronkę do Bożego Miłosierdzia. Wiadomo również, że w czasie choroby, cześć jego przyjaciół zamówiła Mszę św. „o łaskę Bożą dla niego i o zdrowie”.3 Być może te starania doprowadziły do jego nawrócenia, które zgodnie z relacją księdza pułkownika Roberta Mokrzyckiego wyglądało tak: „U schyłku swego życia, około 13 dni przed ostatnim stadium choroby, przebywający w szpitalu wojskowym przy ulicy Szaserów generał Jaruzelski w sposób świadomy, wolny, nie ulegając jakimkolwiek sugestiom, czy naciskom, poprosił kapłana, kapelana Ordynariatu Polowego, o spowiedź. Odbył ją, uzyskał rozgrzeszenie, wzbudził żal za grzechy. Spełnił tym samym kanoniczne warunki, aby po długiej drodze znów do swego serca przyjąć Jezusa Chrystusa”.4

Matka Boża objawiając się w Fatimie daje konkretne wskazówki

Współczucie, którym św. Faustyna darzyła grzeszników pojawia się również w przesłaniu fatimskim. W Fatimie NMP przypomina Kościołowi, że może i powinien pomóc ludziom, którzy są bliscy wiecznego potępienia. W tym celu proponuje Kościołowi, aby ustanowił oraz rozpowszechnił nabożeństwo pierwszych pięciu sobót miesiąca (którego istotą jest wynagrodzenie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi) oraz poświęcił Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi (takiego poświęcenia może dokonać tylko papież, powszechnie przyjmuję się ze miało to miejsce w 1984 r., jednakże wiele wskazuję na to, że to poświecenie było niepełne).

Faustyna też dostaje konkretną wskazówkę

Jednocześnie Pan Bóg zachęca (poprzez św. Faustynę) między innymi do tego, aby przy umierających odmawiać koronkę do Bożego Miłosierdzia: „Każdą duszę bronię w godzinie śmierci, jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę albo przy konającym inni odmówią – jednak odpustu tego samego dostępują. Kiedy przy konającym odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę, i poruszą się wnętrzności miłosierdzia mojego, dla bolesnej męki Syna mojego.” (Dz. 811).

Wniosek końcowy z objawień fatimskich i danych siostrze Faustynie

Z objawień fatimskich i objawień o Bożym Miłosierdziu5 wynika, że katolicy powinni czuć się odpowiedzialni za zbawienie innych. Jeżeli chcemy pomóc osobom, których nie znamy, to możemy (miedzy innymi):

  1. Praktykować nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca (przynajmniej raz w życiu, przez 5 kolejnych miesięcy).

  2. Dodać do codziennych intencji różańcowych, intencję o nawrócenie ludzi, których zbawienie jest zagrożone, a jeżeli ktoś może dłużej się modlić, może dołożyć np. 1 dziesiątkę różańca w tej tylko intencji. Po każdym Chwała Ojcu, które kończy tajemnicę (dziesiątkę) różańca wskazane jest dodać modlitwę fatimską: O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.

  3. Odmawiać koronkę do Bożego Miłosierdzia za tych, którzy są bliscy śmierci i ich zbawienie jest zagrożone. Najlepiej codziennie, a jeśli nie, to np. raz w tygodniu.

  4. Jeżeli ktoś ma dużo czasu i sił może się zapisać do dzieła, które prowadzą siostry Matki Bożej Miłosierdzia (dzięki tej stronie w dniu śmierci Wojciecha Jaruzelskiego została odmówiona koronka za niego): https://www.faustyna.pl/zmbm/koronka-za-konajacych lub do Bractwa Ratowania Dusz od Potępienia Wiecznego, które działa w archidiecezji przemyskiej, ale mogą się do niego włączyć także wierni z innych diecezji: http://ratujmydusze.przemyska.pl/ lub do jednego z dzieł Apostolatu Ratunku Konającym (niektóre z tych dzieł są bezpośrednio związane z Krakowem, ale np. Dzieło Pokutne jest łatwo dostępne z dowolnego miejsca na świecie): https://apostolatratunkukonajacym.pl/ .

Bóg nie chce świata potępić, ale chce go zbawić (J 3,17; Tm 2,3-4). Św. Jan Vianney twierdził, że modlitwa o nawrócenie grzeszników jest Bogu najmilsza. Doskonale rozumiała to św. Faustyna. W Fatimie NMP prosiła o to, aby nie zapominać, że jesteśmy odpowiedzialni za zbawienie innych. Zachęcam więc, aby każdy z czytelników z powyższej listy wybrał coś dla siebie, zgodnie ze słowami Pisma św.: „Tak bowiem jest: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg.” (2 Kor 9,6-7).


  1. Zadziwiające jest to, że młodziutka Simone Weil, będąc jeszcze daleką od Kościoła mówiła, że boi się nie tyle, że będzie źle żyła, ale tego, że źle umrze. Przypuszczalnie już wtedy odczuwała rzeczywistość Boga, potępienia i zbawienia.↩︎

  2. Kard. Stefan Wyszyński, Czas to miłość, Edycja Świętego Pawła, 2019, str. 52.↩︎

  3. Piotr Gajdziński, Czerwony Ślepowron. Biografia Wojciecha Jaruzelskiego, Zysk i S-ka, 2017, str. 468↩︎

  4. Piotr Gajdziński, Czerwony Ślepowron. Biografia Wojciecha Jaruzelskiego, Zysk i S-ka, 2017, str. 467-468. Jacek Kaczmarski zadedykował generałowi utwór pod tytułem Koncert Fortepianowy zawierający niezbyt miłe słowa: „Do for­te­pia­nu po coś sia­dał cha­mie”. Chociaż poeta był antykomunistą, a generał komunistą i nie darzyli się sympatią, dwie rzeczy ich łączyły, obaj nie wierzyli w Boga i obaj przed śmiercią przyjęli sakramenty. Jacek Kaczmarski chciał się ochrzcić w roku 1984, ale rozmyślił się, gdy usłyszał od pewnego księdza, że prowadzi zbyt grzeszne życie i powinien jeszcze poczekać. Ostatecznie, na łożu śmierci ochrzciła go jego partnerka.↩︎

  5. Uwaga. Zarówno objawienia fatimskie jak również objawienia dane siostrze Faustynie są objawieniami prywatnymi, ale nawet gdyby objawienia dane siostrze Faustynie były fałszywe, to koronka do Bożego Miłosierdzia jest modlitwą zatwierdzoną przez Kościół. Objawienia Fatimskie są chyba najbardziej wiarygodnymi objawieniami prywatnymi w historii Kościoła.↩︎